Raport

Autor: Entalpia Entropia, Gatunek: Proza, Dodano: 09 lutego 2018, 21:47:52
[tekst został skasowany przez autora]

Komentarze (11)

  • tutaj jest służąca, która dodaje sobie animuszu wg mnie (a) seksualnymi pierdołami, leniwie otwarte oczy, obudzenie się w łupinie po orzechu albo listkowa kołderka, wybrzmiewają pornosem
    dla ubogich

    a im dalej, tym bardziej nie można, uwierzyć, w to okropne lizodupstwo, a kochać, mam nadzieję, da się, inaczej, tym bardziej, w piśmiennictwie,
    OKROPNE

  • Entalpia, mnie też czyta się niekoniecznie ciekawie, ale chyba nie chodziło Ci o a ja taka mala?

  • Skorzystałam z podpowiedzi: zamieszczone tagi.

    https://www.youtube.com/watch?v=vntAKXIuRUI&feature=youtu.be
    "Morning Mood " - czyli: "Rano, nastrój na pustyni" Edvard Grieg.
    Moim zdaniem inspiracje Griega do utworu oraz zapis, budowa utworu - powinny nieco wyraźniej zaistnieć w tej miniaturze.
    Muzyka zaproponowana przez Griega jest tak urzekająca, że odborcy oderwali ją od dzieła Ibsena.
    "Morning" - Edvarda Griega odnosi się do tej części dramtu Ibsena, w której Peer Gynt osiadł na marokańskiej pustyni, jest opuszczony, samotnie walczy o przetrwanie, zaczyna się świt.

    W tekście "Raport" zauważam objęcie dwóch stanów z dwóch przestrzeni życiowych. Obie przestrzenie są zawsze obecne wraz, a stany zachodzą w nich stale. W przestrzeni realnej stany pozwalają się rejestrować, natomiast strefa myśli jest przestrzenią zamkniętą przed postronnymi, a stan umysłu, widzenia, wyobrażenia, odczucia osoby poznajemy jedynie wtedy, gdy bohaterka dokona odsłony.

    "Poranny nastrój" Edvarda Griega napisany jest w E-dur, melodia wykorzystuje skalę pentatoniczną, słyszymy głównie grę fletu i oboju występujących na przemian, jak w dialogu. Początek utworu od pierwszego brzmienia ma wznosić słońce, być pochwałą dla zaczynającego się dnia. Metrum 6/8 i tempo Allegretto pastorale. Utwór napisany na flety, oboje, klarnety, fagoty, rogi, puzony, kotły i sekcję smyczkową.

    Czy takie "budzenie się" możemy wyczytać w miniaturze?
    - Tak.

    ---
    Pozwolę sobie odkryć niewielkie zmiany w pierwszym fragmencie miniatury, jakie zastosowałam chcąc zrozumieć ten tekst. Pominęłam w tekście zdrobnienia i niektóre detale, jak np.: listek. Do miniatury włączyłam obok świtu, budzenia się dnia - pustynię, która w stonowany sposób wydobyła nawiązania do romantycznej wymowy. Romanantyzm to nie tylko uwikłanie się światy nadprzyrodzone - nie doceniamy w romantyzmie tego, że odkrył dla ludzi bogactwo ducha. Czy rozwój duchowy przestał być ważny? Nie. Przeciwnie, przyjmujemy, że bez rozwoju ducha ludzie nie mogą prosperować.
    Moje czytanie wyglądało tak:
    Dzień jak codzień. Do okna zawitał poranek, a ona leniwie otworzyła oczy. Tym razem budziła się w łupinie po orzechu. Z subtelną lekkością odrzuciła kołdrę, ale nie wstała od razu, błogo leżała trochę dłużej niż zwykle. Przyglądała się tańczącemu sufitowi. Wiatr nosił delikatnie dźwięki, zwiewnie głaskał półtony kierując je na trampolinę z pajęczych nici. Tam odbijały się od mikrej siatki i wirowały w oktawie maleńkich nut. Wyrzucone, już rozproszone symczki przejmowały perkusje owadzich skrzydeł, by w milknącym szeleście ponieść je jasność.
    Mijały po drodze kukułkę, która płynnie zmieniła rytm tego dnia, jakiego chyba nigdy nie było.
    Nigdy nie obudziła się w orzechowej skorupie, ale właśnie wtedy zmalała, by w końcu zaistnieć. Poczuła się cząstką, drobnym akcentem w koncercie harmonijnej doby, która codziennie zaczyna się na nowo i niestrudzenie wschodzi nad pustynią.

    ---
    "Mijały po drodze kukułkę, która płynnie zmieniła rytm tego dnia, jakiego chyba nigdy nie było." - chodziło mi zmianę z metrum 6/8 na metrum 4/4, z Allegretto pastorale na tempo Piano, o łagodne przejście z "Porannego nastroju" Edvarda Griega do "Big Big World".
    https://www.youtube.com/watch?v=wpkS2DU_qMs&feature=youtu.be
    W "Big Big World" liczne powtórzenia śmiało można porównać ze zwyczajami kukułek, które - o ile nie zostaną spłoszone - po kilka razy bardzo cierpliwie podejmują swój temat.
    https://www.glosy-ptakow.pl/kukulka/
    Na nagraniu słychać jak bardzo kukułcza mowa różni się od ćwierkania, świergotów. Jest jakby gładkim głosem dobytym wnętrza muszli, nie ma nim świdrowania uszu "metalicznymi" gwizdami, nie ma wysokich, srebrzystych treli. Jest stały "przekaz", kukułka kuka swoje, odpoczywa i powtarza.
    W "Big Big World" temat muzyczny i słowa to mnóstwo powtórzeń.
    Fragment tłumaczenia piosenki "Big Big World":
    "
    ...
    Ramiona, którymi mnie obejmujesz są ciepłe jak ogień,
    Ale kiedy otwieram oczy,
    Ciebie już nie ma.

    Jestem dużą, dużą dziewczyną
    Żyjącą w wielkim, wielkim świecie.
    Nie będzie to wielka, wielka rzecz, jeśli mnie opuścisz,
    Ale naprawdę, naprawdę czuję,
    Że naprawdę, naprawdę będę tęsknić za Tobą.

    ..."
    / skorzystałam z tłumaczenia na stronie: http://www.tekstowo.pl/piosenka,emilia,big_big_world.html /

    ---

    Po przeczytaniu mianiatury pozostałam w aurze słów, kojarzeń, miraży, mgnień, bardzo różnych obrazów, scenariuszy, myśli.
    Harmonia z jaką zaczyna się tekst znika w momencie, gdy do akcji wkracza kukułka.
    Wraz z kukułką pojawiają się:
    - poczciwa zazule z wielu wierszy i piosenek,
    - zegary z kukułką,
    - Zespół Pieśni i Tańca śpiewający "Kukułeczkę",
    - proszenie gżegżółek o wykukanie,
    - wykukanie jak niewinne wygadanie się, oraz wykukanie jak zdrada, wydanie tajemnicy,
    - GŻEGŻÓŁKA z Kabaretu Zielona Gęś czyli "młodzieniec pełen zalet"...
    Kukają samce, a samiczki uraczają świat czymś w rodzaju krzykliwego śmiechu. Wiele pozytywnych skojarzeń zrodziło się z powodu oczarowania kukaniem. Oprócz tegoż dźwięku zazule nie oferują ludziom nic dobrego. Samice zbywają wszystko "śmiechem".
    Kukułki to pasożyty, nie potrafią budować gniazd, do perfekcji opanowały sztukę oszukuwania i życia kosztem innych ptaków, zabijają innym gatunkom pisklęta lub wyrzucają z gniazd jajka złożone przez przyszłe matki zastępcze dla podrzuconych kukułcząt.

    O ile poranek zapowiadał się malowniczym, muzycznym wschodem słońca, to w pień zmiotło to wrażenie podanie rytmu dnia przez kukułkę. Nie bez racji zostało podkreślone, że bohaterka jest tak mała, jak maleńka bywa przeciętna wróbliczka, która wyśpi się w łóżku wielkości orzecha włoskiego. Rytm dnia wyznaczyło jej kukanie, po jakim trzeba spodziewać się wyrzucenia z gniazda potomstwa, przejęcia domu, zmuszenia do wysiłku ponad siły. Zamordyzm. Na domiar złego frak nie uczyni z pingwina orła.
    Stwierdzenie faktu:"Może i nasze fale nadają na innych długościach.
    Pytania:
    "Dostrajanie? Możliwe?"

    Interpretacje tej miniatury mogą być różne.

    ---

    Na marginesie:
    - kukułka jest ptakiem jaki najczęściej pojawiał się w muzyce,
    - zapis kukania rozpisany jest na wiele instrumentów.


    Do wglądu kilka utworów z kukułkami, na które trafiłam tropiąc odgłosy zazul:

    - Anonim, kanon Sumer is icumen in.
    ‘https://www.youtube.com/watch?v=ZWWEHAswpFI

    - Louis-Claude Daquin, "Kukułka na klawesyn".
    http://ninateka.pl/audio/louis-claude-daquin-kukulka

    ‘- Antonio Vivaldi, "Koncert na skrzypce A­dur Kukułka" [początek utworu]
    https://www.youtube.com/watch?v=kH_2LeVx6LM‘

    - Ludwig van Beethoven, VI Symfonia F­dur op. 68, zakończenie części II Andante molto mosso - Scena nad strumieniem.
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=8&v=JQzEkDWjyVU
    ‘
    - Camille Saint-Saëns, "Karnawał zwierząt", cz. IX (na dwa fortepiany i klarnet): Kukułka.
    https://www.youtube.com/watch?v=NJpqN2oTgR8
    ‘
    - Frederick Delius, pierwsza część dyptyku na małą orkiestrę "On Hearing the First Cuckoo in Spring" (Słysząc pierwszą kukułkę
    na wiosnę) – należy w środkowym fragmencie wsłuchać się w głos kukułki
    https://www.youtube.com/watch?v=3xHIhcstxUM


    ---
    Bardzo ciekawy tekst, niepozornie podany, lekko, tanecznie, pełen dźwięków, a jednak nie samą lekkością ta miniatura karmi, bo fale bywają różne, leczą lub burzą.


  • wzniosły komentarz Elmi n.

    czytam i nie widzę w ogóle pornosa.
    tylko jakiś żal. tęsknotę.
    na lapku obadam.
    ale zarówno łupinka, jak i listek, dodają lekkości i może nie czuć smutku.

    to jest chyba o Calineczce.


  • Powolutku po kolei odpisuje.
    Zacznę od końca :
    Nigdy tak motyw z Calineczki, chcę napisać kilka opowiadań w formie motywów zaczerpniętych z różnych bajek, gdzie bohaterka budzi się za każdym razem w innej bajce.

    Elm dobrze, że zajrzała w tagi, bo po pierwszych komentarzach pewnie nikt, by związku z muzyką nie odnalazł.
    Bardzo dziękuję za linki muzyczne będę do nich wracać jeszcze wieczorem. Jedynie mogę dodac utwór lot trzmiela w nawiązaniu do opisu perkusji owadzich skrzydeł. Do morning jeszcze brakuje mi dźwięcznej rosy, kropelek coś co oddałoby grę fletow. Dlatego opis poranka do rozbudowania. Co do drugiego utworu oprócz echa kukania jest jakby pobudką z bajki o Calineczce, wyjściem z roli maleńkiej dziewczynki.

    To tak w dużym w skrócie, bo mam tutaj więcej przemyśleń choćby do pytań zadanych na końcu. I tak nawiasem już całkiem ja mam utrwalony piękny poranek z naturalnymi dźwiękami i odgłosami ptaków m.in. bąka ...ale nam to wersji kasetowej.

    Bardzo dziękuję za linki muzyczne.

  • Elm jak będę mieć więcej spokoju bede na raty wracać do Twojego komentarza. Wypadałoby dodać kilka słów o odsłonie i o pingwinie również.

  • Mowa trawa dziękuję za dodatnie erotycznej interpretacji, gdzie ewentualnie mogę się doszukać na dalszym etapie tekstu że komuś coś może się skojarzyć... ale żeby tak zinterpretować sam już poczatek, to chyba odeśle do autorki interpretującej, gdzie pewnie przypisała jakaś swoją część osobowosci tutaj. Interpretując nawet cudzy tekst patrzymy często przez własne soczewki.

  • http://czarownice.com/calineczka-motyw-drogi/
    Dyrygent i symbolika Calineczki mogą i mają też zabarwienie takie na jakie zwróciła uwagę mowa trawa, ale nie oto akurat w tym opowiadaniu głównie chodziło.
    Hmm nie bez powodu opowiadanie zostało zadedykowane skrzydlatej bez skrzydel.

    Czerwony kapturek, który miałam również w głowie mógłby stać się takim pornosem.

  • Odlsona Calineczki u Andersena dziewczynka wcale nie ucieka, zostaje wyrzucona poza społeczny nawias i wcale się w lesie nie gubi! Wręcz przeciwnie. Wspaniale sobie radzi. Zaczyna żyć sama. Ma długi okres samotności, gdzie jest samodzielna i zorganizowana. Zaczyna widzieć rozumieć siebie. Zaczyna nazywać to kim jest, co lubi a czego nie znosi. Kocha kwiaty i śpiew ptaków. Kocha słońce.

  • Jutro postaram się wyszukać coś sensownego z klasycznie muzycznym deszczem. Jeśli znajdę utwory godne uwagi to podam tytuły.
    :)

  • Muszę przyznać, że nie udało się mi ułożyć listy utworów klasycznych z deszczem, z wodą jako motywem przewodnim.
    Nie dlatego, że brak takich dzieł. Chyba z tego powodu, iż szukałam brzmień rozchodzących się łagodną falą, bez wyraźnego akcentowania uderzeń kropli, bez huku spadającej wody, kaskad, bez burzy i ujmowania rwących nurtów rzek czy kłębienia się morskich bałwanów.
    Jest ogrom muzyki relaksacyjnej, ale ta tym razem nie spełniła moich oczekiwań.

    Urzekły mnie jeszcze raz instrumenty: kalimba, Rainstick, marimba, trójkąty, harfa, w tym harfa wodna, hang. Ich brzmienie idealnie przywołuje ma myśl wodę, szmer wody, łagodne fale. Wtedy pomyślałam, że szukając wody w muzyce trzeba zmienić klucz - nastawić się na znajdowanie w brzmieniu instrumentów.

    Ludzki głos to niesamowity instrument. Proszę posłuchać wirtualnego chóru
    https://www.youtube.com/watch?v=9ixP0NiGZnw
    Doskonałe.

    A teraz muzyka lodu. Dosłownie także.
    https://www.youtube.com/watch?v=QosfSaE0q7c


    Niezwykle ciekawą propozycją jest ten "Deszcz"
    http://ninateka.pl/audio/deszcz-szpilman-uri-caine

    i "Harfy w deszczu"
    https://www.youtube.com/watch?v=UENckxdvL3o

    a zadziwiającym, intrygującym i bardzo wymagającym utworem są "Metamorfozy kapiącego deszczu"
    https://www.youtube.com/watch?v=_lvrFps4CXE

    A teraz warto posłuchać Preludium Chopina
    https://www.youtube.com/watch?v=Jyzp2L2_USI


    i jednego z utworów z "Księgi deszczu"
    https://www.youtube.com/watch?v=XYwerfmLhTo

    Nie byłabym sobą gdybym przy okazji nie zaprosiła do galerii malarza jakiego bardzo cenię
    https://variart.org/works/view/27426/Jesienna_zaduma
    https://variart.org/users/view/293/ossian/page:6

    I jeszcze obraz szalenie pobudzający "Deszcz" K.Hillera
    http://artyzm.com/obraz.php?id=1371

    Teatr tańca Piny Bausch
    https://www.youtube.com/watch?v=dWIs89Pub0w

    A jeśli już poczujemy, że brak nam słońca to najlepiej udać się po słońca do Tytusa Wojnowicza
    https://www.youtube.com/watch?v=oJSW5tLE_wg


    Pozdrawiam
    :)
    Elm










DODAJ KOMENTARZ: Skasowanych treści nie można komentować